PDF Drukuj Email

Wiersze transparentne na transcendentne

W studni czasu


W studni czasu
promień światła
strojący kamertonem natchnień
wizje jasnowidzących
penetruje czasoprzestrzeń
i sny nasze zapomniane co rano
przenosząc przeczucia z przyszłości

Dajmy wiarę olśnieniom.

 

 

.............

Pomiędzy światłem i mrokiem


Pomiędzy światłem i mrokiem
zamknięciem i bezkresem
westchnieniem ulgi
a płaczu utulaniem
Błękitni aniołowie
w kobaltowych ogrodach
łowią blaski nadziei
w strumieniach przedświtu
I suszą na czarną godzinę

.............

Arka


Aniołowie niebiescy
z bezmiaru Mądrości
czerpią myśli natchnione
I na skrzydłach purpurowych
przez wieki wieków
znoszą do arek przymierza:
kontemplacji, medytacji, ciszy.

.............

Kotka


Dziękuję Ci Boże
za instynkt macierzyński
podwórkowej kotki
wychowującej czternasty miot
przemądrzałych kocurków
przyszłych władców
piwnic kamienicznych
zwycięzców w wojnie stuletniej
ze szczurem wędrownym

Amen

 

.............

Stworzenie


Ulepił nas z tego
co miał pod stopami
proch Ziemi
wymieszał ze światłem Księżyca
I dał mu władzę nad nami
jak nad Oceanem.
I gdy wznoszą się fale przypływów
w nas krew wzbiera tęsknotą
za zawrotną przestrzenią
Wszechświata.

.............

Jak nici babiego lata


Z blasku Mądrości
gorące ludzkie pragnienia
wysnuwają myśli genialne,
natchnienia, przeczucia, olśnienia
przemierzają czasoprzestrzeń
jak nici babiego lata
niesione wiatrem
duchowych niepokojów.

Mądrość to otwarcie głowy
na te myśli.






Gdzie tak się spieszę


Z niebytu wyłowił nasze dusze
i obdarzył ciałem bezcennym
oczy dał, uszy i język,
palce i rozum jakby tego mało było

Więc gdy mnie pytasz, gdzie tak się spieszę
myślę sobie
by zdążyć póki mam ręce
zrobić co mogę, by było tu lepiej
gdy znowu być tu każe

by zdążyć
nim przyśle swojego anioła z wiadomością:
czas się skończył - wracamy

by zdążyć
nim wciągnie mnie tunel ze światłem
na końcu - tam i z powrotem
tam i z powrotem
tam i z powrotem

tam


Tęsknota



Wtedy gdy noc dojrzewa soczystym fioletem
kapiąc na granatową ziemię złotem gwiazd
gdy
słowik perłowym trelem gładzi wodę w kobaltowych stawach
gdy kamienie na dnie studni tęsknie wypatrują księżyca


wyję w kosmiczny bezkres pytając kim jestem, skąd, dokąd i po co.

 
© 2010 Rysunki i obrazy - Katarzyna Stróżyńska